Przejdź do treści
dryfuję już trzeci dzień gdzie pieprzony brzeg woda zimna słona nieczysta łódź głęboko zanurzona nie mam sił dalej wiosłować podaj dłonie wpław popłyniemy we dwoje tutaj gdzieś powinna być wyspa tak mówi moja mapa którą wytatuowałem na dłoni dotykam skroni nie mam już sił zaraz zginę w odmętach jesteś nadzieją niech wichry wieją sztorm obudzi wyjdę na suchy brzeg przerwę ten rejs zachłysnąłem się tobą albatros chce coś powiedzieć przeleciał nad głową
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie