Przejdź do treści

Reksio

• O sobie
mój Reksio wspaniały rower dwa pedały kilka szprych wygodne siodło czułem się na polnej drodze niczym kowboj z Teksasu ale byłem stąd pędziłem bydło w dłoni bat od dziadka sztywno trzymałem kierownicę oporne krowy wchodziły w szkody ojciec mi dał kilka klapsów a ile gadaniny do dziś boli głowa mały człowiek z obowiązkami pastucha takie było lato osiem cztery gorące poty mokry cały w koszulce z Canady od brata babci który uciekł przed szkopami zamieszkał by nie zapomnieć słał listy i paczki liść klonu na mej koszulce wiele znaczył myślałem ile jeszcze pracy gdy wbijałem pale zaraz w łąki po siano gorąco słonce grzało przypiekało plecy młode spracowane dłonie pachniał czas jakby inaczej było ciężko ale dużo się śmiało oddał bym kilka lat by powrócić tam nikt teraz mnie nie chce nikt nie wie gdzie jestem nikt nie zapyta odizolowany od prawdy każdy piękny każdy ładny po prostu same wkoło gwiazdy świat gładki nikt nie powie wróć w d upę ch wam tylko Reksia żal w komórce stał
67 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...ach świat dzieciństwa, jak pięknie jest tam czasem powrócić, pozdrawiam :)
DARTANIAN 110 11 lat temu
Bardzo duży plus dla ciebie za pamięć o swoim pierwszym rowerze Reksio to był świetny rower dla dzieci
Pozdr
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie