samotność

Tęsknota
niegdyś nie wiedziałem że
cisza boli zaciśnięte usta
słowa na uwięzi
przecież tyle do powiedzenia

łokciami mierzę przestrzeń
między oknem a starym fotelem

na szybie łza
niebo też samo sobie
czasem zagrzmi
rozświetli mrok błyskawicą

na wargach od alkoholu opuchniętych zimno
cieszę się chwilą w amoku
przez ułamki wyrwane siłą
często łzy goszczę na brudnym policzku

czasem przyjdzie komornik mnie odwiedzić
zabiera wszystko co mu pod rękę
innym listonosz z wiadomością niekoniecznie ważną

nade mną myśli jak plac na łysinie jasny
z pustego nawet żydowski król nie naleje
1 3
4 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
dobry
jaropasztii 11 lat temu
dzięki zyguś ....pozdrawiam ..
jaropasztii 11 lat temu
wiersz poświęcony wszystkim samotnikom....
14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie