Przejdź do treści

sierżancie co dalej

Od siebie
pod powiekami strach miesza się ze łzami poranek witam ze skromnym uśmiechem pytam siebie sierżancie co dalej listonosz już niedługo przyniesie mały kawałek papieru zapraszana jest też śmierć żniwa rozpocząć czas odetną jeszcze gaz byś głupi marzł w Brukseli na tacach indycza pierś złote sztućce a ty wyjadaj choćby psu epoka szybko zmieni obraz i kształt zachłysnąłem się tą wolnością mam czas ścieżką ciasną i w las partyzanci z wami bracia na końcu bagnetu pokój zapisany krwią
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie