Przejdź do treści

słowa

O życiu
porzucony na pustkowiu jak tumany kurzu biegnę na oślep wiatr sypie po oczach piachem przenika strach jak ulewny zimny deszcz pod koszulą pot piecze skórę potrzebuję wody jak ciepła twych dłoni kilku słów nadziei żmije wokół mnie wiją gniazda zasadzki na każdym kroku wiary nie stracę w siebie ludzie na siłę pragną być dobrzy widzisz to i nie grzmisz gwiazdy nocą prowadzą nucę pieśń o miłości leci czas jak ptak pustkowie nie przeraża przenika mnie wzrok ludzi w kłamliwych słowach słów przeraża gorycz
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie