Przejdź do treści

słowa toną w wannie

Od siebie
wyczuwając ból mam wiele do powiedzenia wyciągam wszystko na powierzchnię odkrywam dusze serce drżące ręce nagi staję przed tobą jak na sądzie ostatecznym co byś chciała wiedzieć o mnie więcej słowa bolą oko nie cieszy czyny miały miejsce moje życie nie zawsze opływa dobrem zaszczuty popychany kocham was bardziej idę drogą rozglądam się nasłuchuję spisuję słowa na papierze z worka po cemencie nocą przy ognisku ogień szczują myśli dobre bardziej grzeszne rozbieżności w sercu na dnie małe ziarno w niebie pachnie jaśmin i dziewanna dostałem życie tak w jednym słowie Bóg przychodzi do mnie mówi żyj spokojnie ja tak żyję słów tych nikt nie ukradnie trzymam język za zębami
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie