Przejdź do treści

smutek odejdzie jak ból

O sobie
smutno mi boli w środku odpływają z falą myśli uderzają o brzeg skroni cisza co trwa niesie smutek zamyka drzwi trzask okiennicy wybudza płytkie sny noc wiecznie trwa zakrywam oczy by się nie obudzić każdy dzień jak ciężar na barkach dźwigam krzyż za dwóch idę upadam wstaję ktoś dodaje mi sił słabi nie mają szans pozwól wytrwać trudny czas pozwól powitać cię w drzwiach na stole kwiaty ciepło herbaty dotyk dłoni koi wszystkie niepokoje zostań na chwilę niech trwa na wieki razem każdym dniem odejdzie smutek koszmary w rozmowie utopieni nie chcemy spać
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie