Przejdź do treści

śniegu czuję chłód

O sobie
wiatr północny   z wyciem wilków miesza sierść   choć jestem blisko   oddalony od serc     nie życzą sobie mnie   dzieci są podobne   w ich oczach widzę odbicie    stoję tutaj boso  chłód przecina wzdłuż   wnętrze  puste krzyk boli drżąc płakałem dziś     nie życzą sobie mnie   kocham ich łudziłem się   dobro obrócić w zło  to jak obrócić jeden złoty  w złom na ustach smak metalu     oddalony w przestrzeni   gdzie zło nie istnieje nie ma miejsca    boję się zmian kochałem ich   zdradzili oblicze prawdziwe  zdradzając ciebie dużo wcześniej
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie