Przejdź do treści

spiętrzyły się schody

O sobie
na stosie marzeń z pełną głową pędzą myśli niepokonane rozważam nad każdą wybieram najzdrowsze z gitarą na plecach w plecaku słowa ubrane w małe sweterki na ustach ciągle wiosna choć zimnem ciągną nagie poranki za drzwiami nie wiem kogo spotkamy mało w kieszeniach sary ale wystarczy na zabawę do siódmej nad ranem spiętrzony trochę za nerwowy niepotrzebnie świtem blednie nad stawem dalej czekają schody wspinam się na wyżyny zielonej koniczyny na niebie jakoś jesienno puszczam nie udane dni w niepamięć nadszedł czas by od życia brać
81 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
ciężka głowa myśli nie pokona jak też do miłości nie potrzeba czasu a namiętności w którym starcza plecak i gitara w:);)
zyga66 12 lat temu
kupuję bez ostatniego wersu ;)...pozdrawiam :)
Helen 12 lat temu
Racja Zyga.....;) pozdrowionka Jaro;))))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie