Przejdź do treści

spojrzenia

Od siebie
dzień odchodzi nocy cień dotyka mych dłoni w oczy czarne jak węgiel zagląda księżyc czas mija leczy rany kiedy się spotkamy nie umiem odpowiedzieć na kilka prostych pytań gwiazdy wysoko koronkowa noc usypiam lekko zachwiany cieszy mnie kilka rzeczy załatwione sprawy z nowym krokiem ciepłym rokiem uciekam spod skrzydeł mamy w oknach sąsiedzi bezwstydne spojrzenia nieszczere życzenia słowa jak zdrada czekam na ciebie kobieto jak rzeka czekam na wydartym brzegu nurt prędko zabiera myśli skupione w jednym słowie
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie