Przejdź do treści

spotkamy się na polu

Katastroficzne
przyjacielu spotykały się nasze dłonie teraz spotkają się nasze miecze w walce ostatkiem sił wybiegniemy na arenę będziemy się bić o życie choć martwi nikt nie wyjdzie wygranym śmierć śmieje się słyszę jej szept w nocy szczęśliwi martwi nie obchodzi ich nic zbawienny powiew atomowych bomb niesione rykiem bombowców ze wschodu w okopie życia przytulam skroń do karabinu czuje bliskość nocy chłód przeraża księżyc płonie płoną włosy smród skóra śmierdzi trupim jadem pajęczyną owijam sumienie koniec za horyzontem tego dnia słońce nie zaświeci wiatr przywieje śmieci
59 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
brrr :\\
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie