Przejdź do treści

szary dzień

Melancholia
wolnym krokiem nadchodzi o poranku zwija firanki moczy szyby okrywa płaszczem pada deszcz jak muchy padają głową w dół bo w jaki sposób szarość zaraża duszę swym kolorem liczę krople łez liczę na ciebie bez odpowiedzi w obie strony wychodzę z domu wychodzę z siebie szary prochowiec dźwiga spostrzeżenia na inny świat na marzenia klnę pod nosem narzekam na przystanku miłość ciebie nie ma
58 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Wszystko bure gdy tęskno...
6 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie