Przejdź do treści

szkicem na papierze

O sobie
życiem szkicuję dni na szklanym blacie kartka z zeszytu z matmy te gorsze i te wybrane lepsze w nie najgorsze popołudnie pszczoły żuki pracowicie przygotowują się do zimy wspomnienia utkwiły w pamięci uśmiechem na ustach częstuję babcię przeleję na papier obrazek następującego lata na końcu ołówka czarny grafit jak grzywy koni biegnących pastwiskiem zielone myśli jasne sny szumem w uszach dźwięki ptaków szybujących niebem odpocznę pod lasem przy starym krzyżu stoi tu odkąd mały rowerem tędy przejeżdżałem z tatą płyną wody bije źródło sercem ziemi dobiega echo kukułki a w kieszeni nie mam grosza na szczęście więc dalej będę biedny na szyi z krzyżykiem z pierwszej komunii ale wierny wartościom napełniony miłością do aniołów i ludzi podłych zielone myśli jasne sny szumem w uszach dźwięki ptaków szybujących niebem
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie