Przejdź do treści

szkoła (piosenka)

• O życiu
wyrównaj rachunki te z podstawówki naładowany jak majdan żydówki w głowie w sercu emocjonalne wydarzenia nic się nie dzieje nic nie zmienia przetaczają hektolitry krwi jak cysterny ropy przez suche piaski pustyni w dłoni z berylem z potem na oczach w garści tylko łyżka po F_1 kawałki mięsa zapach gumy jeszcze pamiętam po mieście błądził jak lęk po knajpach przed kacem krył twarz w lustrzanym odbiciu od dna przez ruszta przez mury długie kominy jak nadzieje do nieba nasze modlitwy nie docierają do Boga gdzieś błądzą koło Nieba świat płonie ognia nie widać zostanie popiół i kilka kropel uciec ale dokąd nie uciekam tu zamieszkam na nowo się urządzę w dłoni twoja dłoń dziewczęca nie zgaszaj mnie do urzędu było by błędem znaczyć się z jakąś bestią
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie