Przejdź do treści

szmata

Od siebie
tacy jak ty mordowali ludzi w budach wściekłe psy pozdrawiając mówiłem cześć podawałem dłoń dotykając lodowatą serce z echem w oddali usłyszeć tętno poczuć zapach łez usta nie pomieszczą słów wypowiadane pełne nienawiści powalały burzyły mosty a na morzu sztormy marzenie umierały z każdym krokiem naprzód kochałem wolność to jak dzieckiem być małym w sercu dojrzewają warstwy wartości wolność świadoma żaden mur jej nie zabije drut kolczasty to metal wygięty przez mało inteligentnych
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
a cóż tyo tym wiesz!!
jaropasztii 7 lat temu
no wiem
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie