Przejdź do treści

tato

• Smutne
duszno słyszę szum deszczu wiatr głaszcze korony drzew bicie serca coraz mocniejsze ciemno ciężko usnąć nie uwierzysz w ten sen tato zbudź rano jak wtedy gdy do szkoły trzeba iść otwarte oczy stoisz i ten uśmiech dodawał sił teraz gdy ciebie nie ma nie ma rozmów nie o nie to nie może być życie tak wiele brakuje gdzieś jakiś błąd zły sen czuję strach otwieram oczy ciebie nie ma jestem sam w dłoni z tysiącem spraw niewiele pozostaje gdzie moje miejsce trochę egoistycznie lecz myślę i o tobie przyjdzie dzień by w końcu ocknąć się jak zerwany film i na kacu krótki wody łyk tato wybacz sam nie mogę tu trwać zakwitnąć jak wierzbowy kij
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie