Przejdź do treści

to ja mamo

O sobie
mamo chyba ze sto lat jak nie widziałem ciebie zapomniałem dotyku czułych dłoni pamiętam klapsa powiedziałaś, że mogę otrzymać drugi raz zwany poprawką na posłuch bym lepszym się stał mimo, że świat skręca i nie zawraca by zabrać słabszych rannych i zmarłych pociągam nosem sentymentalny dzień upiłbym się lecz nie potrafię wyczekuję na spotkanie urodziłaś mnie powiedz jakim jestem synem jaki byłem powstaję po każdym upadku myślami jak fale biją do brzegu biegnę do ciebie boso po śniegu wyciągam ręce a ty, że przypaliło się mleko mieszkamy daleko od siebie jedno słońce na tym samym niebie
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 4 lata temu
Ten wiersz Ci się bardzo udał, oddaje chyba w pełni karykaturę atmosfery jaka mogłaby być lecz nie była. Dwa wersy mi się szczególnie spodobały są piękne ale nie powiem które he,he.
popraw z powstaje na powstaję bo z treści wynika że to Ty a nie ktoś
Pozdr
jaropasztii 4 lata temu
Dziękuję .Pozdrawiam:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie