Przejdź do treści

tułaczka

Melancholia
moje bycie toczy się pierścieniem niejeden raz na neseserach spałem zapłakałem z tobą moja połowo nie sprostać zagrzać miejsca na na wieki na jakiś czas nie pamiętać pragnę czas niepomyślny wiatr wciąż wiał ubogiemu w oczy zatarł blizny kurz zasypał łzy słone i cierpienie co wgryzł się pomiędzy serca zapalam światło zapalam wiarę tułam się z węgła w kąt jak stary szary rekrut nie widzisz jak lęk człowieka połyka kęs za kęs i jeszcze bezsilna pięść uderzam w stół jak w gwoździk obejmij mnie pokochaj mnie nie pamiętać pragnę czas niepomyślny podmuch wciąż wiał biednemu w oczy zatarł ślady kurz zasypał łzy słone i ból co wgryzł się między serca zapalam światło zapalam nadzieję
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie