Przejdź do treści

udławiłem się nią

O szczęściu
zachłysnąłem się młodością kasłam po dziś dzień jest wolnością jak nocny przemarsz przez rynek gdy świt do domu wygania dławię się nią nie przechodzi jak ból jak słona woda nie rozdzielę jej synteza trwa wśród traw widać tylko młodej dupary czar piękny kraj młodość zakwitnie kolejny raz zanurzę się w płatkach kwiatów holenderskiej szklarni
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

22 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie