Przejdź do treści

w porcie

koło śmietnika spoczywa moje ciało szczury kompanami karmą chleb pociągam długi łyk jak dobrze mi wolny niezmącony żyje we mnie sen ciągnę żywot poczciwego marynarza w porcie się zatrzymam napiję się w tawernie w mojej głowie statki na mych chmurach jak żagle naprężone nerwy jak liny na nerwy gin płynę jak zawsze statkiem w snach na jawie chodnikiem idę wśród tłumu bladych twarzy szarych dni
50 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
jak to w porcie
tawerna jest jedna
szczórów w niej nie brakuje
jak też ja nie taki bogaty
by każdemu postawić
jedynie to może bialy szczór :)
K
kaja-maja 13 lat temu
właśnie taki wyróżniony bo szur nie każy równa się szczórowskiemu w:):)
25 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie