Przejdź do treści

w traumie

Od siebie
powiedziałaś przycisz telewizor zatrzasnąłem drzwi teraz gdy śpisz chcę się kochać leniwa jak niedziela klejnoty chowasz od ściany zajeżdżony stary koń obraz nędzy i rozpaczy nieraz się sparzył nieraz powstał z kolan taki powstaniec upadek i przypadek jakich wiele zanurza usta na rancie w grubym szkle whisky opuszczony dworzec kolejowy samotny podkład kolejowy takie rzeczy to przeczucie życie bierz za rogi gdyś młody później zadzwoń powspominamy
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie