Przejdź do treści

widok z balkonu

O sobie
wychodzę na balkon zwany spacerniakiem łączy myśli między kuchnią a światem widzę kilka aut szarą kostką wyłożony parking asfaltową pędzą samochodami do kopalni za drogą na baczność stoi ściana lasu w pierwszych rzędach brzozy jak oficerowie dalej dęby graby podszyt i runo zielone pokryte mchem gdzie nie gdzie las co kryje zwierzynę karmi zmysły moje co będzie gdy wytną wszystkie drzewa nie będzie marzeń sny staną ze zmorą za pan brat kolorowe słońce patrzy na mnie gdy zachodzi za borem w kilku słowach jednym zdaniem nie opiszę myśli kłębki jak babie lato niesie echo wilkiem sąsiad patrzy wykorzystać jak zwierzę zranić
52 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
ładny masz widok w:)
Beatrice 12 lat temu
Ostatnie 2 wersy usunęłabym, nie mają związku z tematem, a widok ładny, pozdrawiam ;-)
jaropasztii 12 lat temu
takich mam sąsiadów :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie