Przejdź do treści

wolny oddech

Od siebie
wolność niesie w odległą dal woda ogień w płucach z tlenem pogromy wojny na ustach głód zapach krwi z spoconych dłoni w chorobie ból w strachu w poszukiwaniu antidotum zagubieni pośród murów wielkich ponurych miejsc sufity zawsze bielą jasno pragnienie wolności pragnienie cudu pragnienie uzwierzęca człowieka miłość rozumiana gdy wdepniesz do kałuży płytki stek pustych haseł nadwyrężone słowa zgubne podniecenie miłość to mądrość buduje świat duchowych warstw miłość do kobiety do mężczyzny bywa czystą gdy w prawdzie idziemy przez dzień i noc woda obmywa nasz świat dewianci pośród nas niszczą obraz prawdy zakrzywione uczucia młodych ludzi małych dzieci uczy innego poznania wiem że już się stało przepada stary świat w hiperboli kłamstw opadamy razem z rękami po pas by nie poddać się fałszywym prorokom uporządkuj słowa w rachunku sumienia mówcy pięknych słów chrońmy to co ludzkie nie dajmy się by stać się jak zwierzę nie obrażając zwierząt
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

32 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie