Przejdź do treści

wspomnienia wariata

Od siebie
z obojętnością w oczach przemierzam kres schylony z perspektywy żaby dobrze widać horyzont wpatrzony w przyszłość, szkoda gdzieś głęboko ukrytych niezałatwionych spraw, wspomnienia zastępują nienaprawione minuty, godziny na kilka chwil zasypiam z tępym wbitym wzrokiem rozbiegane światło na suficie nad drzwiami krucyfiks przypomina człowieka, który cierpiał by umrzeć powstać zza grobu i żyć ponad czasem życie wieczna drogą do domu do Ojca by osądził Ziemię, na której człowiek stracił głowę by więcej niczego nie pragnął prócz uśmiechu
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 3 lata temu
różnych wariatów mamy ,jedni mają coś z głową inni przez lekarzy psychiatrów chodzą naćpani do życia się nienadawając ,wariat gdy coś z głową ma to jak odbicia ,publiczności nie unika,wariat lekami czy zastrzykami naćpany o bożym świecie nic nie wie ,żyje ponad czasem
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie