Przejdź do treści

wstaję na nowy dzień

Od siebie
napoczynam dzień suchą kromką chleba co myślą ateiści których problem nierozwiązany co myśli zło gdy opęta życie odbierze jak ofiara całopalna snuje dymem do nieba słońce grzeje tak przez chwilę nie chwal dnia przed zachodem reakcja łańcuchowa wiąże na wieki reakcje akcja akupunktura jak akumulatory naładowany ładuję słowa na papier grafitowym ołówkiem lampka nie gaśnie okładam brzozę pięścią jak ścianę zatańczę na ostrzu nad przepaścią na krawędzi gdzie nie widać dna oczy wytrzeszczone w srebro księżyca światło razi jasno omija zło marudzą starzy złotem słów obwieszeni w głowie teorie zbrodni jak cele wypatruj w cieniu zaśnij śnie nie budź nocy świcie o świcie
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie