Przejdź do treści

wychodne balkonowe oczy na świat

• O sobie
na balkonie relaksuje dłonie skręt na wardze dymi ze spokojem oczy wpatrzone w zieloną ścianę lasu brzozy buki dęby chwieją grzywy wśród aut hałasu asfaltowy dywan nikt o mnie nic dobrego nie powie ograniczone pustosłowie pustogłowie blokersi pija piwo w klatce muza na smartphonie patrzą gapia plota za plotą wyrapia oczy życie ucieka jak woda między palcami nadstawiam ucha świat mnie nie słucha nie mówi napisze coś jeszcze nie dzisiaj a jutro mam czas niektórzy mówią że nie dużo oby się mylili tyle lat bez szans a może jednak
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ostatnia strofa pogubiła się zupełnie.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie