Przejdź do treści

zagubieni w półświecie

Od siebie
do drzwi zapukał nowy dzień pora wstać otworzyć się na świat od nowa szukać początku lat zagubieni biegniemy w nieznane zagadki las cień drzew smutku ślad na policzkach słone jezioro wypełnia zmarszczki strach się bać w niezwykle dziwnym dniu czuję niedosyt drżenie mięśni rąk zapinam kurtkę z kapturem szarym wychodząc naprzeciw nie patrzę za ramię co było przyczyną nieistotne jest mi przykro lecz wygodnie spoglądam na zegarek nie ma wyjścia nie jestem pewien nie jestem dumny zamykam się na portalu nie widzę ludzi do których należą moje słowa oceniono mnie nie najlepiej szkoda taka jest prawda nie ma co trzeba popatrzeć w niebo wziąć się w sobie wolnym napisać coś dobrego dla wszystkich
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie