Przejdź do treści

zawołaj

O sobie
zagubionym na rozdrożach wskaż drogę sandały rozwiązane rzemyki popękane w ustach sucho napój baranki moje włóż mi ziarno mądrości w głowę niech zakwitnie śpiew ptaków wiosną gdy idziemy w pole pora zasiewu pora żniwowania zapuść sierp i siecz ziarno do spichlerza plewy dla zwierząt wyjdź po mnie gdy świt wita jutrzenkę pobiegnę za tobą zieloną łąką przywitać się wyczekuj nas tato bo ty jesteś ojcem w myślach znużeni w chorobach zagubieni cierpimy bez twojego głosu bez radości co unosi nas pośród ziemi na niebie ptaki radość rozbrzmiewa boś niedaleko przyjdź w pokoju zawołaj nas jak ojciec z matką swoje dzieci woła
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie