Przejdź do treści

zielone lustro cz.2

Od siebie
wystarczy przetrzeć szkło bym zobaczył swoją twarz owad co tańczył wokoł lampy dawno zdechł zapisane imię na szkle pokrył kurz odeszłaś z innym z pocałunkiem naszych dni po policzkach popłynęły zimne łzy oczy jak brylanty lśnią zadrwiłaś ze mnie poczułem się jak głąb chcesz wrócić odwrócić los jest już zbyt pożnio odłużmy to moze spotkaja się nasze dłonie lustro zielone przyniesie nadzieje
71 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie