Przejdź do treści

zniekształcone obrazy

O sobie
każdą łzę ważę na szalach mierzę ile jest warta w życiu pełnym barw kolorowych szkiełek nieoczekiwanych chwil karmię się spojrzeniami cichych ciepłych pasteli cieszy twoja obecność i głos jak nucisz melodię która nie ma refrenu łapię wiatr w dłonie chowam do kieszeni kawałek chleba wojna między kalką a papierem z kałamaża wylewam atrament na parapet wydźubuję nasiona zwariowane dni w obecności szumów hałasu w głowie głosy schizofrenia zniekształcone obrazy
52 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 14 lat temu
dobry, ale z ortografią na bakier - popraw , bo warto:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie