Przejdź do treści

2010-30-04/05-01

Księżyc w pełni za chmury się schował
mglisty jakiś taki niewidzialny
myśli ściągnął nie mowiąc nic

o północy
jak wilkołak wbił się pocałunkiem
pochłaniając szyję,masując piersi
kąsając rozpalił pragnienia

namiętnie
pieszcząc ciało całe drżało
wijąc się z poządania spijał nektar
w morzu namietności zatapiając się
bardziej i bardziej tonął
w płatkach róż wibrując nutami

w głowie szumiało
przepełniało zmysły ogniem
deszcz potu spłynął oddechami
obłędnie przekraczając lagunę

otwiera ranek oczy
jak biegnąca fala
odchodzi w szepcie

wrócę jeszcze...

( teraz ja
pochłonę Cię pełnią
ust)
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie