Przejdź do treści

...burzo...

Miłosne
na około wrzeszczałaś i co? błękitne oczy zasłoniłaś i jak smok uleciałaś na fali wiatru zionąc błyskawicznym ogniem kilka łez upuściłaś kiedy w pełnym zapachu chciałam w słońca blasku tylko się z tobą rozkosznie popieścić nieskazitelnym pięknem ciało byś całowała oddechem muskała,usta pieszczotliwie całowała do tańca z tobą byłam gotowa pełna pożądania - a ty co? w jednej chwili zwiałaś w ognistej pochodni jednym słowem zachowałaś się jak krowa w oborze podnosząc swój ryk kiedy głodna a do namiętności nie gotowa burza taka dojrzała miałaś być zmysły rozkosznie pieścić a tylko wrzeszczeć potrafisz łzy wylewać,piorunami ciskać widać kochana jesteś bez nastroju wręcz upierdliwa niczym baran przed słońcem uciekasz w szumie swoim świście i co tobie powiem to powiem od zakłamanych ludzi daleko nie odbiegasz bo lubisz jak się nad tobą litują lecz zapamiętaj w mojej sferze jesteś bez wartości agresja twoja na mnie nie działa jakbyś znalazła miłość co kanał twój przepchnie z burzą hormonów byś nie latała i zamiast wylewnych łez szamba miałabyś rozkoszne łzy szczęścia bo tak brak tobie kochania...
114 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
w:)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie