Przejdź do treści

...dla prawdy...

O życiu
pewien pan podobny tobie Greka udawał i został osłem teraz siano wpieprza i wącha i się śmieje i ha i haa,haa i cha a pewna pani ze wsi Ciupa od młodych lat się burzyła burzyła aż się zburzyła bo krew ją zalała i bzika dostała nie myśl tylko do wody go nie włożyła obłędem się zaszczepiła młodzieniec pewien cugle luźne miał kobiety cyckał babcie aż się wycyckał teraz nie staje jemu włos na głowie pewna panienka wojownika udawała chińską wojowniczką się stała bo sumo na arenie uwielbiała przez to też łóżka we dwoje unikała jak zarazy bo tekturą by się stała kiedy brednie dopadają tak pada wyrzut sumienia od podstaw najczęściej gryzie niczym mól wełnę i nie tylko z mola ćmy się rodzą O! dolo moja dolo dogłębnie dopiekłaś a diamentem miałaś mi być dynamitem stałaś że jak woda sodowa ekspoldowałem i jak baran becze be,bee,bee e bez ciebie ani rusz wróżko ocal mnie wróżko czarodziejko bo się ślinię myśli płodzeniem a tak chciałbym soczystą nektarynką przyjaciółko moja droga niech mnie już żuchwa boli zamiast błazeńskiego łba bo wszystko szaleje niczym zdrowie na ogół jak krok za krokiem idzie z ust wyciągną głowy nie urwią rozkapryszonym miednicę podstawią żeliwne słowo życia niech oddają zadośćuczynienie czasu nieme wahadełko bo kiedy plant jak cement palantem nie jest tak bul,bul też zrobisz z siebie sztywniaka nie do zjedzenia nie wspomnę już o kabaczku czy cukinii gdzie ten zielony a ona żółta i po terminie są watą gorszą niż ta z cukru barwiona jak oszołomi jajka barwią tak zarost u dzieci rodzi by w pełnoletności go zgolić i na starość las zapuścić nowością rozkwitu czy go podpalić i Czad puścić w przestrzeni jak czuć spalania papier tak każdy ogień w ogniu inny zapach ma,domowy intymny czyż to nie czasu machina zastój ma i funkcjonuje niczym weksel półroczną dzisiaj zapłatę ma czternastodniową wertyfikalność do cofnięcia czasu co coraz szybciej zjeżdża niczym dzień zjawą nie jest noc gdzie złuda dla nie jednych jest złodziejem czasu a jak czas znamy maseczki zakładamy jak kiedyś złodzieje kiedy ZORRO ją tylko na oczach miał też ziemia przyjmie każdego lecz katatcja czy fala nie każdego na szczyt poniesie bo klucze ptaków już odlot mają i wiecie co mnie śmieszy kiedy życie człowieka miliony kosztuje to się zapytam gdzie jest mądrość naszych lekarzy i ciebie psychiatro jak żeś głupszy od pacjenta...
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 6 lat temu
o matko
jakie to długie i zawiłe
ale ja nie wiem czy jest dobrze
zadawać się z lekarzami
bo to zawsze skończy się śmiercią
udokumentowaną
bezapelacyjnie i nieodwołalnie
K
kaja-maja 6 lat temu
to zanim to nastapi,trzeba zajrzeć im prosto w oczy w:) dziękuję jak też pozdrawiam i słoneczny:)przesyłam:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie