Przejdź do treści

Horror...

O życiu
przy jeziorze chatka stała w niej rodzina mieszkała Amelja,Iwan i ich niemowlaczek Franuś kotka mieli pieska parę kurek i ogródek jak to na wsi częst bywa mąż obejściem się zajmuje żona w domu pichci jadła mały Franuś w łóżeczku grzecznie leży pies pod piecem z kotem który przeciągał się z lenistwa wleciał do pokoju i wskoczyl do łóżeczka Franusia lizał jakby mleczko chlipał po główce skakał po ciele podrapał policzki i rączki aż sznupką zanurzył się w szyjce wygryzł dziecku grdykę krótka to chwila była zanim matka zauważyła na ganku płakała wiele dni i nocy krzycząc w niebogłosy wyrywała sobie włosy w ciągu miesiąca postarzała się o 30 lat i tak schudła że została skóra i kości z takiej rozpaczy Morał z tego taki gdy dziecko masz to pilnuj dzień i noc bo kot myszki szuka nie od dzisiaj...
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie