radosna po łąkach chadzam
w każde źdźbło trawy zaglądam
pośród zapachu myśli zbierając
ach gdybym tak konika polnego znalazła
do Pegaza podobnego co ciepłym wiatrem
uniósł by w szumiący gaj w głąb krainy czaru
gdzie baldachimem korony drzew tęcza migoczą
w promieniu słońca lawiną czystego powietrza
ust jagodowych się smakuje z obłoków wino spija
we wrzosowej dolinie cudownie odpoczywa
błękitną chwilą po zachodni kraniec
nawet gdy deszcz spadnie - rozkosznie
z rumieńcem na licu świerszcze grają
gdzie wszechświata nutką noc jak Zabudka
na swym łonie bajeczne słowa chowa
zachodzące łuną kaszmirowego błysku
lecz konika takiego nie znalazłam
w ruchu obrotowym z topoli puch zebrałam
na podusię co słodkie sny ma zapach siana
pośród zieleni barwny wieczoru lazur
nad sobą czarny obłok
piękny niczym sokół co pilnuje okolicy
dając nocy uśmiech już...
59 odsłon