Przejdź do treści

...indukcja własna...

O życiu
biedny jestem każdy ma kogoś tylko ja sam kiedy wracam do domu rozbity ból głowy zawroty chyba dlatego że kawalerem jestem umowiłabym się z Ignacem lecz niepewność się zachwiała Zyta okazała się sprtyniejsza Jaguara może i by kupił Józiu a norki Maurycy sprawił dzieci mam już cztery na piąte się nie decyduje ten sport już nie bawi co piąty na Ziemi chińczykiem się rodzi tak kiedyś pisano pamiętniki teraz prowadzi się kartotekę w niej jesteś numer jeden bez oporu na temperaturę wrzenia jedynie na zasób kieszeni piąty ma kierunek wzrotny niż ten trzeci i siódmy równolegle ósmy poczeka żonaty jest nie bojowy lecz ćwiczebność ma jak tunel w wylocie przejścia na pokoje są nawet w hałasie...
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

12 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie