Przejdź do treści

...ja idę w stonę słońca...

od rana do wieczora lazurowe niebo, słoneczne a ja chmurnie patrzę dookoła szukając drogi do serca miłości gdzie, gdzie? są wszyscy na opłakany stan człowieka od nizin po góry,wsie i miasta pomocy nie widzę pocieszenia już wiem, sytuacja staje się jasna ulice plakatami oblepione niczym karty przebijają oczy co faktu nie zmienia ja mam już chwiejny chód objaw bezsenności i szukam drogi do serca ukochanej,a gdzie ona? a moja ukochana przepłaciła to gruźlicą,która uczyniła z niej kalekę i odeszła do drugiego świata teraz szukam jej, szukam drogi ludzi pytam sąsiadów już nie rokuję nadziei gdzie jest ten drugi świat? którą drogą poszła moja ukochana do nowego lepszego świata gdzie jest ta droga do osobistego szczęścia...?...
94 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

31 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie