Przejdź do treści

Jesień...

Miłosne
mglista noc wita ranek chłodny dzień wiosenę budzi wśród drzew karłowatych jarzębina się czerwieni wysoko jabłuszka rumienią jak na gołej choince kugilki w słonecznych promieniach deszcz spływa z gołych ramion srebnymi kropelkami na złocieni runo szarości chodnik w śpiewie ptaków dając uśmiech pod błękitem taniec miłości tak też zmysły delikatnie tańczą spojrzeniem pochłaniają uśmiech zatapiając serce w zielonym bzie na licu różowiejąc się rozkosznie od wiatru wiejącego tajemnicą nieba dając świętość w codziennym życiu człowieka...
136 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
hi hi hi hiiiiiiiiii
K
kaja-maja 13 lat temu
w:)giz z czego się śmiejesz z jarzębin i jabłuszek że w swej starości zostały i cnotki nie straciły w:)
gizela1 13 lat temu
bo jest śmieszne jak gdakanie kury co na jajkach siedzi
Sebastian Dema 13 lat temu
lubię jesień.jest taka,taka...cnotliwa :)
9 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie