Przejdź do treści

...jeszcze zima...

jednolitą czapę ma na której prześwty uderzają alternatywnie do szosy przerwą przypadkową pomiędzy odkształceniem a blokadą zlodowacenia jak chmura niebo zakrywa tak śnieg szybciej pada niż się topi tworząc wzory w nieograniczonych odstępach czasu obrazy biało czarne są jak okienka nocą tańczą i falują aż stracą przytomność nie zostawiając po sobie śladu jedynie zapach kwiatu...
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie