Przejdź do treści

Kiedy nadejdzie chwila...

Miłosne
a nadejdzie pewnego dnia może jutro albo za miechy dwa Spojrzeniem jak fala się zatopię do szpiku kości zmysły oszołomię kiedy w ramionach twoich porankiem słonecznym będę a dla mnie ty ogniem miłości z całą pewnością instynktu wolności już nie będę chciała nawet próbować innej rozkoszy jak też żyć bez ciebie jak teraz W żarze uśmiechu z serca i spojrzenia nawet w pokusie tylko jest to tylko nie wiem czy Ty też tak chcesz?
97 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie