Przejdź do treści

...koniec lata...

błękit nieba,słońce świeci delikatnie wiatr powiewa poranną mgłę w zaułek spędza by odnaleź w trawie diamenty rosy koniec lata,liść opada pachnie żywicą drzewa szyszka jałowcem,szczela ogniem na ostatniego grila nastał czas tańce, śpiewy, drinkowanie choć zmrok chłodny,nie przeszkadza w świetle księżyca oczy jak gwiazdy mrugają w blasku cienie gałęzi mrugają niczym upiorne struny ukazując swoją nagość, jak to zleciało nucą cicho o przemijaniu a my? my witamy dnia światło nocy i czekamy do nastania wiosny ...
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie