Przejdź do treści

...księzycowe tango...

jak ty na mnie działasz w locie łapiesz w pełni uśmiechasz coś mamroczesz ja nie syszę poddana jestem twojej urodzie lgnę do ciebie i oddalam jeno nie wiem czy ty czy ja kroki zmieniam dla pochlebstwa chwiejnej swojej osobowości w chwiejnym oparciu łapiesz mnie kiedy nogę zadzieram na tobie do pozycji bolero czy samby albo suczki poddajnej pod ręką tango nam grają a w tangu my słodkie miny mamy kwaśne i szarpanie prymitywne jak kto komu podda się cóż to za arystokracja gdzie kultura,aspiracja cóż to za stronnictwo przebiegłe i zuchwałe odchodząc w tańcu tak wyśmienitym w zasadzie 'dama tańczy sama' zguśnialcy patrzą a maestro gra do rana białego...
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie