Przejdź do treści

...listopadowy deszcz...

Natura
krystaliczne kropelki z nieba spadają łezkami srebnymi szybę grawerują zamazując szarość dnia na zewnątrz wiatr wiruje liść tańczy między kropelkami i ja w głębokim oddechu cudownie deszcz lico pieści pod szmaragdowym dachem zamykam oczy w uśmiechu jak latorośl której ciepło z cichą nutką serca kołysana świeżością przestrzeni zmoczona niewidoczną mgiełką zachwycona i choć ziemia mokra seksapil w sobie ma pośród karłowatych drzew ozdobionych przezroczystą perłą... ...pod stopami śliskawka zgniłych liści bursztynowych otulające się nadzieją spadających nurt odludny cisza wielka tylko kap,kap,kap...
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

16 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie