Przejdź do treści

...na uśmiech dnia

Natura
choć słońca nie widać nade mną niebo wzburzone przestrzeń ma klarowną roztańczone cukrówki spojrzenie przyciągają wiatr cicho nuci,wdzięcznie swoim tchnieniem pieści lico rodząc uśmiech już od rana w małym zagajniczku pan okruszyny rozsypuje cukrówki jak samoloty lądują to na trawę, na trotuar wielkie stado trzepocze skrzydłami człowiek rozłączyć ich nie może jak dziatki ufność pokładają że stopą się ich nie nadepnie na miłe powitanie dla chwili relaksu wyszło też słoneczko z podchmurnego obłoku...
74 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie