Przejdź do treści

Nie widziałam Cię

wieczorem czekałam
zroszona mową łoża
na znak magiczny
(chciałam odpłynąć
w Twych ramionach)

w gwiezdnej pościeli
zatopiłam sny
usłasne ciszą
(nawet)
nie wiem-kiedy przyszdłeś?

bardzo blisko-czułam cię
do ucha szeptałeś coś...

ogień rozpalił mnie
pocałunek dałeś-nocy

taniec ciszy skończył się
gdy przebudziłam oczy

ujrzałam cię takiego dojrzałego
jak pomarańcz lico twoje lśniło
uśmiechem moim byłeś

księżycu...
39 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie