Przejdź do treści

...niedzielna aura jesieni...

Natura
od rana zachwyca księżyc diamentowy powabnej urody przesyca uczuciem delikatny uśmiech obłocznej podkowwy na szczęście czeka na słońce co za nim goni a niebo bezchmurne jest dla nich oboje spojrzenie napełnia wiatr dreszczem dotyka słonecznych promieni jak dotyka pokrycia ziemi romantyzm rozpoczyna zaczerniło się niebo czarnymi ptakami co kraczą jak wrony niedożywione? kołyszą sinusojdą tworząc falę czerni Aż słońce kierunek zmieniło wpadając w puch biały obłocznej piany górzystego śniegu wiatr z drzewami tańczy uśmiechają się goździkowe maki czas umilają w nadziei kiedy liście lecą priorytetem minimalizmu słońce za chmurami księżyc na błękicie myśli kołysze jakaż piękna ta ziemia i wszechświat cały przed wieczorem ptactwo ucichło na niebie zostawiając czarne błoczne chmury Słonko je do czerwoności ogniem rozpaliło do księżyca pośpieszyło zostawiając noc bez blasku w nikłych gwiazdach nikłych jak życie jest bajecznie bajecznie też życie może być bajką stworzoną dla ciebie gdzie tytuł mówi sam za siebie ...
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie