Przejdź do treści

Npewno...

swoją dłoń do Ciebie wyciągam
lecz Ty jej nie widzisz
towarzyskich i ruchliwych-teraz

jak piskorz muszę wyjść
na powierzchnię
zaczerpnąć oddechu-jedynie

jestem jak nitela
potrzebuję światła
by rozkwitać-teraz

jestem dodatkiem doskonałym
o rozłożystych ramionach
wolno tulących lecz nie mchem

jestem jasnozielona jak salwina
przyjmuję różne ksztalty-też
wrażliwa na spadające krople wody

na całym świecie jestem jak pierzatka
choć nie zawsze trafiam do serca
szeroko a wąskolistna jak wywłócznik

jestem jak kabomba-dekoracyjna
i nie odporna na przesadzanie
jak żabieieńce do życia podwójnego

nie jestem jak barklaja
którą można wyciąć i przesadzić
też nie jestem wypławką...

...jestem człowiekiem też...

...napewno kobietą...
38 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie