Przejdź do treści

Po nocy

kochanie czas na śniadanie
przy zimnym szampanie
zwolna ściągam ubranie
namiętnie pieszczę Twoje zakamarki
paluszkami-języczkiem
ustami usta-w płonącym wrzeniu
jak przy omdleniu
dreszcz sprawia pokusę
oczy błyszczą tak dziwnie
rumieńcem twarz płonie
cudownie me piersi pasują
w Twoje dłonie-tak
chcę byś chciał więcej
najadł się do syta
bo obiad będzie z kolacją

kochanie co jest?

oczy Ci błyszczą tak dziwnie
rumieńcem twarz płonie
(dreszcz na ciele wyczuwam)

kochanie co jest?
nie będziesz jadł?

chciałam dobrze
zadzwonię po pogotowie
pomoże Ci tylko lekarz...
-2007
37 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie