Przejdź do treści
Czytanie

...przed wieczorem...

nadpłynął stalowy obłok niczym na morzu fala z wizerunkiem nietoperza który w swoje szpony złapał okazałą mewę skrzydłami ją owinął tylko głowę widać było z dziobem do nieba coś w niewoli piszczała jakby ratunku wołała a on ją jak słodycz zjadł nagle nad ów obłokiem przy zachodzie słońca niebo czerwienią zapłąnęło a obłok niczym wyjąca serpentyna zniknął niczym żarłoczna zjawa na jego miejscu pojawiła się purpura złocistego ptaka z dziobem strzałki ukazując powietrza mewę ognia nad którą zaświeciły gwiazdy mewa leci mewa frunie nam na słodkie sny że demony nas nie zjedzą lekka w tańcu jutrzenki promiennym blaskiem słońcem zbudzi zaspane oczka mówiąc 'Dzień dobry'...
41 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

18 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie