Przejdź do treści

...samorzutnie...

O wierze
jak biedny i nędzny jest człowiek będąc jedną nogą na drugim świecie konia z kopytami zjadł by jeszcze zamiast uświęcić swoją duszę jak droga do nieba daleka od wschodu słońca po daleki zachód tak godzinę z miłości może trwać lub wiele lat bez aktu żalu cóż to za szarlataneria na marne życie i taką śmierć wśród ludu podzielonego przepychem bogactwa dla siebie nad niepozornym życia nienasyceniem Panie, O! Panie nasz jakie Ty masz dziwne imię by pragnienie serc ugasić w imię jednego Boga jedynego na spokój i szczęście Tyś jedyny mędrzec, prawdziwy Pan Odkupiciel drogi Świętej...
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie